-Ładnie nam to wyszło- powiedziałam rozglądając się po pomieszczeniu na którym były porozmieszczane różne gadżety nadawające nastrój imprezowy.
-Proszę- mój braciszek podał butelkę wody.
Podziękowałam mu i piłam parę łyków. Usiadłam obok Eleanor na kanapie.
-O której przyjedzie Niall?- spytałam się mojej bratowej.
Dziewczyna odwróciła się do mnie spoglądając na zegarek.
- Za chwilkę powinien przyjechać. - odpowiedziała z szerokim uśmiechem. - Podobno ma przyjechać dzisiaj jego siostra.
Zdziwiłam się nieco, jak to siostra? Przecież jedynym jego rodzeństwem był Greg. Szatynka chyba wyczuła moje zdziwienie bo od razu zabrała się do tłumaczenia mi tej historii.
- No bo okazało się, że jego ojciec miał romans z jakąś kobietą i ona zaszła w ciąże, dlatego właśnie rodzice Niall'a rozwiedli się.
Westchnęłam głośno. Już niedługo rozpocznie się impreza pożegnalna dla Paul'a, będę za nim tęsknić, ale zawsze będzie w naszym życiu !
- Idę się uszykować, trzeba jakoś wyglądać.
Pobiegłam do pokoju Louis'a. Tam przebrałam się w sukienkę i założyłam do niej tego samego kolory platformy. Jeszcze tylko make-up, jakaś fryzurka i gotowe ! Minęło kilka minut i byłam gotowa. Do pokoju wszedł Hazz.
- Pięknie wyglądasz, skarbie. - dał mi buziaka w policzek. - Przyjechał Niall, podobno zaraz będzie tu jego siostra.- Za pewne, to miła osoba i słodka jak blondynek. - zachichotałam i dałam mu jeszcze jednego buziaka w usta.
- Możee. - ujrzałam szeroki uśmiech.
Zeszliśmy do salonu, gdzie już było troszkę gości. Paul tańczył ze swoją żoną, Little Mix bawiło się same no i jeszcze kilka osób coś innego robiło, typu picie alkoholu.
Zauważyłam, że Nialler czyta sms'a i idzie w kierunku drzwi. Przyjechała już.
Podeszłam szybko do okna, zobaczyłam rudowłosą dziewczynę z delikatnym uśmiechem. Przytulili się, oh, słodkie. Poszłam do nich i uśmiechałam się szeroko.
- Czeeść ! Jestem Lane ! - przytuliłam ją.
- Holly, miło mi ciebie poznać.
Rozmawiałam z nią dosłownie chwilę i od razu przypadła mi do gustu, to jest taka słodka i urocza dziewczyna. Zauważyłam, że ma na sobie rurki i czarną bokserkę a do tego czarne vansy.
- Ojj, kochana, ja ciebie ubiorę ! - zaczęłyśmy się śmiać, zabrałam ze sobą jeszcze Eleanor i Danielle.
- Nie chciałam zakładać sukienki bo w samolocie tak troszkę nie wypada. - powiedziała delikatnym głosem.
Zaczęłam szperać w szafie w poszukiwaniu jakiegoś pięknego zestawu. Dani od razu chwyciła się za włosy kobietki. Wcisnęłam ją do łazienki gdzie zostawiłam sukienkę, buty. Pomalowałyśmy ją i wróciłyśmy do towarzystwa się bawić. Holly zaczęła tańczyć z Zayn'em, który bardzo był nią zainteresowany, no ale wiadomo, jest z Perrie, która właśnie..
Perrie wylała na Holly drinka i zaczęła ją wyzywać. Że co ?! Podeszłam do niej i ją troszkę popchnęłam.
- Co ty robisz ?! - krzyknęłam.
- Przepraszam. - widziałam w jej oczach takie zadowolenie, które mnie jeszcze bardziej rozzłościło.
Szarpnęłam ją za włosy i tak rozpoczęła się bójka. Holly nie było w salonie i chłopacy zaczęli nas rozdzielać. Oczywiście wygrałam, no a jak. Poszłam do pokoju, stała tam Holly i miała łzy w oczach.
- Spokojnie, spierze się. - powiedziałam z uśmiechem. - Dam ci inną.
Ściągnęła tą sukienkę i stała w czarnej bieliźnie. Do pokoju wszedł Zayn.
- Jaa.. ymm. - patrzył się na dziewczynę, która była totalnie zdezorientowana.
- Zayn ! - warknęłam i go wypchnęłam z pokoju.
Podałam dziewczynie podobną białą sukienkę, jednak troszkę dłuższą. Impreza trwała dalej, Pezz i jej załoga zniknęły i w końcu było spokojnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz